Nie biathlon, nie ospa, ale czysta satysfakcja… ZMŚ 2017 moim okiem

ZIMOWYSWIETOKRZYSKIPrzewodnim tematem tej relacji miało być porównanie mojego biegowego debiutu (na tak długim dystansie) bez mapy do biegania połączonego z nawigacją. Różnica jest, to bez dwóch zdań, a specyfikę można porównać do rywalizacji biathlonisty z narciarzami klasycznymi. To, że nie zawsze trzeba wypaść gorzej, udowadniał u szczytu kariery Norweg Ole Einar Bjoerndalen. Ja nie miałem sobie nic do udowodnienia, chciałem tylko dobrze się bawić i przy tym powalczyć o złamanie sześciu godzin na dystansie blisko 45 kilometrów. Czytaj dalej Nie biathlon, nie ospa, ale czysta satysfakcja… ZMŚ 2017 moim okiem

Cele na styczeń

20161227_103932Nieubłaganie zbliża się Nowy Rok. Przykro może być tylko z jednego powodu – niebawem skończy się okres ferii świątecznych i trzeba będzie wracać do codzienności. Póki co, laba trwa w najlepsze, ale oprócz objadania się bożonarodzeniowymi frykasami (zjadłem już chyba tonę łazanek) warto także zastanowić się nad tym, co czeka nas w przyszłości. Zamiast wziąć na rozkład cały rok 2017, postanowiłem wyznaczyć sobie kilka krótkoterminowych celów do zrealizowania w styczniu. Oczywiście w dalszej perspektywie majaczy kilka planów, ale o tym napiszę w swoim czasie. Czytaj dalej Cele na styczeń