Trening podwójnie punktowany

lazy-dayDziś szczególny dzień. Żegnamy 2016. W zasadzie, to jeszcze bardziej szczególna będzie noc. Paru gramów alkoholu sobie nie odmówię – nie jestem przecież profesjonalistą, żeby aż tak dbać o formę i wyrzekać się zakrapianej zabawy. Jednak do rozpoczęcia imprezy jeszcze kilkanaście godzin, a ja już od dawna na nogach. Przedwcześnie zakończony sen, za sprawą uroczej córeczki, która dzisiejszy poranek miała szczególny. Szczególnie negatywny, rzekłbym. Czytaj dalej Trening podwójnie punktowany