Przygotowania nieprzygotowanego, czyli co zrobić gdy do szczytu formy daleko.

Co zrobić, gdy szczyt formy jest daleko? fot. explor8tion.com
Co zrobić, gdy szczyt formy jest daleko? fot. explor8tion.com

Zapisałeś się na bieg 2-3 miesiące temu, potem miałeś ostro trenować, żeby na starcie pobić kolejną życiówkę i zostawić za sobą 99% stawki? Potem okazało się, że te kilkadziesiąt dni zleciało stanowczo zbyt szybko, zbyt przyjemnie, zbyt leniwie, a Ty na tydzień przed startem budzisz się z przysłowiową ręką w nocniku, bo czujesz, że forma jednak nie taka jak miała być… Znasz to? Ja znam. I dziś napiszę o tym, co robić bezpośrednio przed zawodami, żeby nie pogorszyć swojej sytuacji.

Tydzień to za mało, żeby się przygotować.

Nie oszukujmy się. Aby zrobić dobrą formę na dłuższe zawody potrzeba „nieco” więcej czasu. Cudem byłoby przygotować się optymalnie nawet w cztery czy sześć tygodni, a co dopiero w siedem dni. Zatem nie trenuj już zbyt mocno w ostatnim tygodniu, bo to nic nie zmieni. Forma nie wzrośnie, a dodatkowo stracisz jeszcze tak mozolnie wypracowaną świeżość 😉 Dobrą opcją będzie jeden względnie mocny trening na około 3 dni przed zawodami. Organizm zdąży się zregenerować i na linii startu nastąpi pożądana, tajemniczo brzmiąca superkompensacja. Brzmi fajnie, czyż nie? Pozostałe jednostki treningowe powinny być lekkie i obfitować w dużo ogólnorozwojowego treningu oraz rozciągania.

Przygotuj się taktycznie.

Skoro fizycznie nie będzie najlepiej, to zadbaj przynajmniej o przygotowanie właściwej strategii. Pożądane będzie zarówno zapoznanie się z przebiegiem trasy, rozmieszczeniem punktów odżywczych (uzależnij od tego ilość jedzenia i picia, które zabierzesz ze sobą), prognozą pogody oraz warunkami jakie zastaniesz i doborem właściwego obuwia oraz odzieży, jak też dopilnowanie, aby nie zapomnieć niczego z listy rzeczy do zabrania na zawody. Wcześniejszy rzut oka na trasę dojazdu na start również nie zaszkodzi… Po co aplikować sobie niepotrzebny stres i dojeżdżać do biura zawodów na minutę przed jego zamknięciem? Oszczędź sobie energii na sam bieg.

Jesteś tym co jesz.

Skoro nie byłeś zbyt aktywny przez ostatni czas, to nie oszukujmy się – nawet idealnie przeprowadzone ładowanie węglowodanami czy dieta-cud nie pomogą w osiągnięciu formy. Jednak są pewne produkty, których warto unikać, bo pożytku na pewno nie przyniosą. Na czołowych miejscach w tej kategorii mogę umieścić wszelakie fast-foody, tłuste mięsa, mocno przetworzoną (a co za tym idzie, mniej wartościową) żywność oraz słodzone napoje i alkohol. Skoro nieprofesjonalnie zachowywałeś się przez ostatnich kilkanaście tygodni, to zepnij się chociaż na kilka dni przed startem.

Nie szukaj wymówek.

Nie wymyślaj i nie opowiadaj potem kolegom czy rywalom niesamowicie pechowego splotu okoliczności. W 99% przypadków to jednak Twoje lenistwo bądź wybranie innych priorytetów sprawiło, że o przyzwoitej formie możesz pomarzyć. Nikomu nie chce się po raz kolejny słuchać jak chorował Twój zwierzak, jak zniszczyłeś kolejną parę butów i nie mogłeś długo zdecydować się na nowy model, itd. Spójrz prawdzie w oczy – olewałeś treningi, to teraz zbierasz tego „plony”.

Nic się nie stało?

Jeżeli postawisz sprawy tak jak opisałem to w punkcie powyżej, łatwiej będzie Ci przełknąć ewentualne niepowodzenie. Nie rozpamiętuj niepotrzebnie co mogłeś zrobić, aby jednak w sobotnie popołudnie zrobić ten cholerny trening zamiast pójść z kumplami na piwo. Nie nastawiaj się na pobicie rekordu życiowego, ale nastaw się na to, że dasz z siebie wszystko, niezależnie ile w danym momencie Twoje „wszystko” oznacza. Dzięki temu będziesz mógł osiągnąć metę z podniesioną głową.

Wnioski na przyszłość.

Przed sekundą przeczytałeś, żeby nie rozpamiętywać swoich treningowych poczynań. Teraz napiszę coś zupełnie odwrotnego. Przemyśl to, co się wydarzyło w ostatnich tygodniach. Ale zrób to po zawodach, a nie przed. Przed i tak nic nie zmienisz i niepotrzebnie będziesz się dołować. Po zawodach czas wziąć się w garść i przeanalizować to, co możesz poprawić w przyszłości. Powodzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *