Co robić z kontuzją?

co_z_kontuzja
Autor podczas rekonwalescencji. (fot. arch. autora)

Pierwsza odpowiedź to oczywiście: leczyć. W zasadzie pierwszą powinno być: zapobiegać. Jednak ten artykuł nie będzie o fizjoterapii czy medycynie, ale o kilku kwestiach, które mogą iść w parze wraz z postępami w leczeniu urazu. Akurat tak się stało, że ostatni tydzień pauzowałem ze względu na odnowiony problem z rozcięgnem podeszwowym i stało to się dla mnie inspiracją do napisania kilku porad dla tych, którzy chwilowo są z treningu wyłączeni.

  1. Jedz mniej

Umieściłem ten punkt na pierwszym miejscu z prostej przyczyny. Nikt nie chce dźwigać zbędnych kilogramów, a czasem zapominamy ile kalorii można spalić podczas jednego treningu. Analizując swoje biegi w listopadzie i grudniu mogę zaobserwować, że spalałem na nich pomiędzy 500 a 980 kalorii. Dystanse oscylowały pomiędzy 8 a 14 kilometrów, czyli nie jakoś bardzo dużo. Wniosek prosty – podczas dni nietreningowych, gdy trapi nas kontuzja, powinniśmy odjąć z naszego jadłospisu odpowiednią ilość kalorii, żeby nam kochanego ciałka nie przybyło. Potem może nie być łatwo wrócić do wyjściowej wagi.

  1. Nadrabiaj zaległości w innych dziedzinach

Wstajesz godzinę wcześniej, żeby wyjść na trening? A może biegasz wieczorem i Twoja żona albo Twój mąż ciągle czeka, żeby wspólnie obejrzeć film lub zagrać w planszówkę? Od miesiąca nie domykają się drzwiczki w szafce kuchennej, a Ty ciągle nie masz czasu, żeby je naprawić? Kontuzja to dobry czas na rozprawienie się z tymi drobnymi usterkami. To także świetny moment, żeby zamiast porannego treningu zrobić pyszne śniadanie dla siebie i partnerki albo spędzić wspólnie wieczór. Tylko nie przesadzaj z tymi śniadaniami – może się okazać, że potem mąż czy żona będzie Ci życzyć samych kontuzji 😉

  1. Nanieś poprawki na program treningowy i jeszcze raz przyjrzyj się planowanym startom

Tydzień pauzy nie jest czymś, co zupełnie zburzy Twój program przygotowań. Formy nie stracisz i po jednym czy dwóch treningach adaptacyjnych powinieneś wrócić do 100% dyspozycji. Inaczej sprawy się mają podczas dłuższych przerw. Okres rekonwalescencji jest dobrym czasem, aby na spokojnie zastanowić się jak będziesz działać gdy wyleczysz kontuzję. Jeżeli uraz przytrafił się na 2-3 tygodnie przed ważnym startem, być może trzeba będzie z niego zrezygnować i poszukać alternatywy w kalendarzu imprez.

  1. Przeanalizuj swoje dotychczasowe dokonania

Dodatkowo powstały czas wolny możesz wykorzystać na lekturę swoich dzienniczków treningowych. Po pierwsze, czasem miło powspominać swoje przygody i jestem przekonany, że znajdziesz co najmniej kilka momentów kariery, które wywołają u Ciebie uśmiech. Po drugie, oprócz uśmiechu, spróbuj wyciągnąć wnioski jak trenować w przyszłości, aby „wywołać” dobrą formę. Zobacz kiedy Twoje samopoczucie było najlepsze, a potem poruszaj się wstecz (w dzienniczku oczywiście), żeby sprawdzić które jednostki treningowe miały na tę dobrą dyspozycję najlepszy wpływ. Wnioski zapisz. Przydadzą się w przyszłości.

  1. Zadbaj o rozwój ogólny

W tym punkcie chcę zawrzeć zarówno rozwój fizyczny jak i duchowy. W moim przypadku nie mogłem przez kilka dni biegać, ale nic nie stało na przeszkodzie, żebym do pracy jeździł na rowerze – podczas jazd nie dokuczał mi ból stopy. Zawsze to jakaś aktywność fizyczna, która nie pozwoli na drastyczny spadek formy. Poza fatalnymi przypadkami urazów, które zupełnie unieruchamiają, prawie zawsze możesz znaleźć dla siebie jakąś dyscyplinę zastępczą. Może będzie to pływalnia, może łyżwy, a może po prostu jakaś sesja jogi czy pilates z wyłączeniem niektórych ćwiczeń? Lista dyscyplin sportowych jest naprawdę długa… Druga część tego akapitu tyczy się duchowości. Zawsze gdy ktoś podsuwa mi jakąś książkę do przeczytania, odpowiadam, że mam całą listę lektur, po które chętnie sięgnę, gdy tylko znajdę więcej wolnego czasu. Właśnie nadszedł taki czas, gdzie zamiast godziny w Asicsach mogę ten czas spędzić w kapciach, oddając się przyjemnej lekturze przy wieczornej herbatce.

  1. Wyluzuj i naładuj baterie

Na pewne rzeczy nie masz wpływu. Nic nie da nerwowe odliczanie dni do momentu kiedy znów włożysz buty do biegania lub wsiądziesz na rower. To może spowodować, że tylko wpadniesz w dołek. Zupełnie niepotrzebnie. Odpoczywaj, korzystaj z tego, że masz więcej wolnego czasu i raz jeszcze dokładnie przeanalizuj to co tutaj napisałem, a w szczególności punkt nr 2 i 5.

Jeśli masz swoje sprawdzone sposoby na przymusowy czas wolny od treningu, podziel się nimi w komentarzach.

2 przemyślenia nt. „Co robić z kontuzją?”

    1. Dzięki 🙂 To utwierdza mnie w przekonaniu, że czas spędzony na kanapie przed Świętami nie jest czasem straconym 🙂 Przy okazji dodam, że wczoraj kontrolnie założyłem buciki i pobiegłem nieco ponad 6 kilometrów. Noga prawie nie boli, więc chyba wracam do gry! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *